Jak zarabiać na nieruchomościach?

Nieruchomości to nadal dobry zarobek, nawet w dobie kryzysu, ale trzeba wiedzieć w co obecnie inwestować, a co omijać jako inwestycję, która nie przyniesie zysku.

Nadal dobre zyski można czerpać z wynajmu mieszkania, ale musi to być lokal usytuowany w centrum, dobrze skomunikowany z miastem, blisko uczelni. Cena najmu musi być atrakcyjna, a zarazem na tyle wysoka, aby jeszcze czerpać z niego zyski. Najlepiej wynajmować mieszkania dwupokojowe, ponieważ na nie jest największy popyt. Takie też mieszkania najłatwiej sprzedać, ponieważ ceny dwupokojowych mieszkań na rynku są najbardziej przystępne dla kupujących.

Mieszkanie, które chcemy wynająć i czerpać z tego zyski musi być schludne, zadbane, w przyjaznych barwach. Takie lokum zawsze będzie przynosić zysk.

Zakupione w ostatnich latach mieszkania, na chwilę obecną lepiej wynajmować, ponieważ sprzedaż w dobie kryzysu raczej nie przyniesie zysku, chyba że klientowi uda się kupić nieruchomość po mocno zaniżonej cenie i odsprzedać z zyskiem.

Dobrym pomysłem jest inwestycja w grunty, zwłaszcza te przeznaczone pod budowę mieszkalną i położone w niewielkiej odległości od miasta. Ich cena nadal jest dobra i można na niej zarobić. Największe pieniądze zarabia się przy zakupie ziemi rolnej, którą przekształca się w budowlaną, dzieli na części i sprzedaje, najlepiej deweloperowi.

Osobom, które dopiero zaczynają przygodę z zarabianiem na nieruchomościach, poleca się zakup, wynajem i sprzedaż mieszkań, ponieważ kwestia ziemi jest bardziej komplikowana.

Jak zarabiać na wynajmie nie swojej nieruchomości?

Jeśli mowa o zyskach z wynajmu nie swojej własności przychodzi na myśl kilka rozwiązań. Te mniej przepisowe, omijające prawo i urzędy, to m.in. sposób, gdzie zgłasza do wynajęcia mieszkanie osoba, która już wcześniej je od kogoś wynajęła. Choć nie ma praw do mieszkania, podejmuje próby wynajmu, i jeśli znajdzie chętnego na wynajem bez podpisania umowy lub też sprawdzenia danych osobowych, dokumentów własności, może czerpać korzyści z wynajmu danego lokalu mieszkalnego. Jest to jednak postępowanie niezgodne z prawem i karalne.

Zdarzają się jednak sytuacje życiowe, kiedy to z pozoru nie jesteśmy właścicielami danej nieruchomości, ale już możemy na niej zarabiać. Dzieje się tak np. w przypadku, gdy dostajemy nieruchomość w spadku po bliskiej osobie. Osoba ta, w dniu w którym umarła, przestała być właścicielem, a formalnie staje się nim osoba podana w testamencie. Zanim jednak sprawa zostanie unormowana we właściwych urzędach, można już nieruchomość wynająć i czerpać z niej zyski. Ważne, aby rozliczać się z wynajmu w Urzędzie Skarbowym, którego nie interesuje, kto jest właścicielem, byle wpływała kwota za podatek od wynajmu.

Czasem również ludzie mieszkają w lokalach, które dostali z przydziału miejskiego, mieszkaniach służbowych, zastępczych, socjalnych i jeśli tylko mają możliwość zamieszkania gdzie indziej lub wyjeżdżają na jakiś czas, podnajmują mieszkania, które w gruncie rzeczy nie są ich formalną własnością. Nie jest to jednak legalny wynajem i może grozić konsekwencjami prawnymi.

Inwestowanie w nieruchomości a giełda i biznes

Pojawia się pytanie, czym różni się inwestowanie w nieruchomość, a gra na giełdzie i szeroko pojęty biznes.

Biznes to nic innego jak firma, mała, duża, ale wymagająca wkładu finansowego, zazwyczaj sporych nakładów, które zwracają się po pewnym okresie. Na początku stale się inwestuje, dokłada, rozwija firmę i albo po pewnym czasie następuje jej rozwój, albo firma upada. Wiele zależy od zaangażowania, włożonego wkładu finansowego, towaru lub usługi, z którymi wchodzi się na rynek.

Gra na giełdzie to wielka loteria i inwestowanie swoich prywatnych pieniędzy, dużych lub mniejszych, w zależności jakie pieniądze chcemy zarobić. Pamiętać jednak należy, że na giełdzie można też szybko wszystko stracić. Giełda to legalna forma zarobku, jednak niepewna – zbliżona do hazardu. Płaci się podatki od zarobionej kwoty.

Najlepiej inwestować w zyski kapitałowe, gdyż zyski z dywidend są niewielkie, chyba że posiada się spore udziały w danej spółce.

Inwestowanie w nieruchomości wydaje się pośród innych form zarobku najbardziej stonowaną postacią inwestowania. Wymaga jedynie opanowania i trafnego wyboru nieruchomości. Jeśli kupiona zostanie nieruchomość, którą ktoś bardzo chciał sprzedać i cena okazuje się wyjątkowo atrakcyjna, to zysk jest szybki i zazwyczaj spory.

Dobry zysk jest również z kupowania lokali wystawionych na licytacje komornicze, zadłużonych. Wystarczy mieć dobry plan. Równie dobrą inwestycją jest kupno mieszkania i jego wynajem, czyli co miesięczny dopływ gotówki. Jeśli ktoś wynajmuje kilka lokali, może się z tego utrzymać.

Sztuczki stosowane przez banki

Niektórzy nie uświadamiają sobie, że banki nie podlegają prawom wolnego rynku – bowiem wolny rynek w czystej postaci tak naprawdę nie istnieje. Banki oczywiście walczą o zdobycie jak największego procenta rynku: reklamują się, przygotowują sprytne akcje marketingowe (które po dłuższej lekturze nie okazują się tak korzystne), i starają się zebrać jak najwięcej pieniędzy od klientów klientów. Wiele reklam dotyczących banków można obejrzeć w telewizji, zobaczyć na bilbordach. Jednak najczęściej okazuje się, że promocje, nie są do końca prawdziwe. Z tego powodu, zanim zaczniemy korzystać z usług konkretnego banku, koniecznie należy sprawdzić, co dokładnie nam on oferuje, aby nie dać się nabrać.

Niektóre banki stosują bardzo agresywne kampanie reklamowe. Wszystko to po to, aby zyskać jak najwięcej nowych klientów, którzy skuszą się na różne promocje. Wiele reklam odnosi się do poczucia stabilności i spokoju- banki starają się zapewnić swoich klientów, że ich oszczędności u nich będą bezpieczne, a kredyty będą przyznawane na preferencyjnych warunkach. Bardzo często reklamy banków odnoszą się do poczucia bezpieczeństwa. Dzięki temu wiele osób decyduje się na ubezpieczenie kredytu – w końcu jest ona nieobowiązkowe, ale wiąże się z pewnością, że wszystko będzie dobrze. Często też banki udzielając zwykłego kredytu, starają się dodatkowo zachęcić ludzi do skorzystania z kart kredytowych. Niestety na ogół wtedy koszty jakie poniesie klient zdecydowanie rosną. W trakcie udzielania kredytu, bank oczywiście pobiera odpowiednią prowizję – często jest to ponad 5% całej kwoty. Czasami okazuje się, że bardziej się opłaca wziąć kredyt z wyższymi odsetkami, ale za to z niższą prowizją.

Nie możemy też zapominać o sposobie, w jaki bank nalicza odsetki. Są dwa sposoby naliczania odsetek: pierwszy co miesiąc odsetki od całej kwoty, a drugi bardziej korzystny dla klienta: od kwoty, ale pomniejszonej o pieniądze, jakie już spłaciliśmy.

Ryzyko inwestowania w nieruchomości

Rynek nieruchomości jest stosunkowo bezpiecznym miejscem na inwestowanie pieniędzy, ale zanim rozpocznie się inwestowanie, warto mieć więcej informacji na temat tej dziedziny inwestowania. Zwłaszcza, że inwestowanie może oznaczać w takim samym stopniu sukces, jak i porażkę.

Z punktu widzenia nieruchomości istnieje ryzyko lokalizacyjne, czyli wybór złej lokalizacji na zakup nieruchomości, nikt nie chce jej potem od nas odkupić, czy też wynająć. To, że kupujemy nieruchomość w atrakcyjnej cenie, nie oznacza, że sam zakup jest atrakcyjny.

Kolejny rodzaj ryzyka związany jest z ryzykiem rynku, czyli wybór nieodpowiedniej nieruchomości na inwestowanie. Nie zawsze jest bowiem dobry czas na tą akurat nieruchomość. Nawet pora roku może mieć wpływ na szybszą sprzedaż nieruchomości. Ryzyko najemcy związane jest z podpisywaniem wszelakich umów, najmu, dzierżawy, sprzedaży.

Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, czy klient będzie uczciwy. Często się zdarza, że osoby, które wynajmują mieszkanie nagle opuszczają lokum, nie płacą czynszu, nie rozliczając się z wynajmującym. Również różny może trafić się kupiec, który nas zwodzi, dokona zaliczki, a ociąga się z wpłatą reszty pieniędzy. Ryzyko płynności, czyli brak możliwości szybkiego wycofania się ze złej inwestycji.

Inwestowanie w nieruchomości znajduje się na średnim poziomie ryzyka. Większe ryzyko płynie z inwestowania w akcje.
Nieruchomości jako inwestycje posiadają główne wady w kwestii ponoszenia stałych opłat, niemożności szybkiego wyjścia z nieruchomości.

Inwestowanie w nieruchomości przy niewielkich dochodach

Przeciętnego Polaka stać na zakup jednego mieszkania na kredyt, który potem spłaca przez kilkanaście lat. Wydaje się, że na inwestowanie w nieruchomości, stać tylko bardzo zamożne osoby, i niestety tak to wygląda. Rzadko kiedy wielkie majątki powstawały, ponieważ inwestorzy dobrze lokowali swoje pieniądze w domy, mieszkania pod wynajem – bowiem wynajem zwraca się najczęściej po kilkudziesięciu latach. W tym wypadku ważna jest wiedza, którą można znaleźć w wielu publikacjach związanych z rynkiem nieruchomości. Od wielu lat popyt na nieruchomości jest wciąż na stosunkowo wysokim poziomie, co winduje ceny nieruchomości do cen, w których nie opłaca się już ich nabywać.

Jeśli chcemy zacząć inwestować w lokale musimy zacząć od zdobycia kredytu na nasze pierwsze mieszkanie lub lokal użytkowy. Musimy posiadać pieniądze na tzw. wkład własny. Im większy wkład, tym niższe oprocentowanie naszej pożyczki, dlatego warto jest zgromadzić oszczędności. Nie opłaca się kupować mieszkania dla siebie. O wiele lepszym interesem jest zakup lokalu pod wynajem. Dzięki temu, jeśli nasze inwestycje będą nietrafione, będziemy mogli sprzedać mieszkanie.

Warto kupować mieszkania, blisko dużych uczelni – studenci są dużą grupą wynajmującą pokoje. Nie warto oszczędzać na podatku od wynajmu. Jeśli uda nam się zwiększyć dochody, to koniecznie należy inwestować dalej – w kolejne mieszkania. Dzięki temu mamy szansę na powiększanie kapitału i coraz to nowe oszczędności.

Jak zacząć inwestować w nieruchomości?

Inwestycja w nieruchomości wymaga od kupującego solidnej analizy opartej na ocenie ryzyka, otoczenia makroekonomicznego oraz wielu innych zmiennych, które pomogą dokonać zakupu we właściwym czasie i po możliwe jak najniższej cenie.
Do zostania profesjonalnym inwestorem, którego głównym celem jest życie z pasywnego dochodu osiąganego dzięki nieruchomościom wymagana jest jednak ogromna wiedza a na początek przede wszystkim stabilny stały dochód i rozwój w dziedzinie finansów.

Decyzja o kupnie mieszkania czy innej nieruchomości powinna być poprzedzona wnikliwą oceną możliwej do uzyskania z niej stopy zwrotu a także zastanowienia się w jakim otoczeniu się znajduje. Po kryzysie, z którym mieliśmy do czynienia na przełomie 2008/2009 roku ceny nieruchomości gwałtownie się obniżyły i każdy zainteresowany powinien obecnie zastanawiać się nad wejściem w poważniejszą inwestycją.

Nieruchomość powinna służyć jednak głównie uzyskiwaniu za jej pośrednictwem stałych dochodów z wynajmu i jeżeli uda ci się uzyskać jeszcze zysk związany ze wzrostem jej wartości będzie to dodatkowy bonus. Nie powinieneś się jednak nastawiać na czystą spekulacje. Ceny nieruchomości to nie akcje a ich ceny wzrastają powoli i w takim tempie też spadają. Oczywiście też trudniej o nabywcę, dlatego pamiętaj, że każda nieruchomość wymaga odrobiny poświęcenia i często dodatkowych nakładów pieniężnych.

Inwestycja w nieruchomości w obecnych czasach to świetna sprawa jednak każdy racjonalny inwestor przed podjęciem decyzji o zakupie powinien ocenić solidnie jej wartość i stwierdzić czy zakup faktycznie się opłaca. Warto zapoznać się z podstawowymi metodami wyliczania stopy zwrotu. Uchroni Cię to na pewno przed podjęciem pochopnej decyzji. Nigdy nie wierz w zapewnienia pośredników i wszystko sprawdzaj sam. Rozmawiaj z ludźmi i decyzje inwestycyjne podejmuj zawsze niezależnie od opinii większości.

Odstapienie od umowy kredytowej

Zdarza się, że osoba, która wzięła kredyt szybko orientuje się, że jej się to nie opłaca – sprzedawcy kredytów i banki bardzo często bowiem nie informują klientów w wystarczającym stopniu. W takim wypadku może odstąpić od umowy kredytowej – ma do tego pełne prawo. Ustawa z 2001 roku reguluje na jakich zasadach można zrezygnować z podpisanej umowy. Można odstąpić od pożyczki, która nie jest związana z działalnością gospodarczą. Kwota kredytu musi wynosić poniżej 80 tysięcy złotych, a umowa musi być podpisana między bankiem, a konsumentem.

Pożyczkobiorca zgodnie z prawem ma 10 dni na odstąpienie od umowy. Jeśli w umowie nie było wzmianki o możliwości odstąpienia od kredytu to pożyczkobiorca ma 10 dni od momentu zdobycia tej informacji, jednak nie może być to później niż 3 miesiące po wzięciu kredytu. Aby wszystko było zgodne z prawem należy złożyć pisemne odstąpienie od umowy. Najlepiej jest skorzystać z prawdziwego formularza, który powinien dostarczyć bank lub instytucja, która udzielała pożyczki. Jednak jeśli nie posiadają oni odpowiedniego wzoru dokumentów, można stworzyć pismo samodzielne.

Ważne tylko, aby znalazła się w nim informacje takie jak: dane obu stron, daty, numer umowy, oświadczenie o odstąpieniu od pożyczki. Koniecznie należy zwrócić całą kwotę pożyczki. Warto jednak pamiętać tym, że ma on prawo zatrzymać sobie opłaty przygotowawcze. Nie można także oczekiwać, że odzyskamy zapłacone już oprocentowanie.

Czym jest upadłość majątkowa

Kryzys finansowy prowadzi do sytuacji, gdzie coraz więcej osób ma problemy finansowe, które pojawiły się w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności lub pogorszenia się sytuacji gospodarczej. Wbrew obiegowym opiniom, bardzo rzadko takie sytuacje zdarzają na wyraźne życzenie osoby zainteresowanej, która kiedy brała kredyt, zawiązywała zobowiązania, dobrze wiedząc, że nie jest w stanie im sprostać.

Kilka lat temu weszła w życie ustawa, która umożliwia ogłoszenie upadłości, ale bardzo wiele osób nie rozumie, że ta upadłość nie oznacza pozbycia się długów, a jedynie kasację majątku danej osoby.

Upadłość konsumencka w teorii miała pomagać osobom zadłużonym wyjść z problemu finansowego, ale faktycznie sprawa nie wygląda aż tak prosto. Warunki, które musi spełnić osoba zadłużona są dość zaostrzone. Między innymi upadłość może ogłosić osoba, która wpadła w problemy finansowe niejako nie ze swojej winy, a raczej na skutek problemów zdrowotnych, w pracy, itp.

Jeśli natomiast sami zapracowaliśmy na problemy finansowe dobierając kolejne zobowiązania finansowe, choć wiedzieliśmy, że ich nie spłacimy, ustawa nas nie obejmie. Nie pomoże w rozwiązaniu problemu.

Każda zadłużona osoba, która ma prawo skorzystać z ustawy, musi zwrócić się do Sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Konsekwencją jest przejęcie całego majątku przez syndyka i sprzedanie go. Jeśli osoba ta posiada mieszkanie, dom, musi go opuścić. Dostaje jedynie równowartość rocznego wynajmu mieszkania. Kolejnym etapem jest sporządzenie planu spłaty długu na następne kilka lat, zazwyczaj pięć.

Zawsze jednak warto zrobić wszystko, aby nie dopuścić do takiej sytuacji, gdzie nasze życie i finansowa niezależność zostanie zamrożona na najbliższych kilka lat.

O czym warto pamiętać na zakupach?

Podczas zakupów na pewno warto pamiętać, na ile możemy sobie pozwolić aby nadszarpnąć nasz budżet. Uważam, że ważniejsze jest opłacenie rachunków, niż wydanie wszystkich oszczędności na jakąś super wystrzałową bluzkę, dlatego nie dajmy się ponieść promocjom i emocjom. Na zakupy zabierajmy ze sobą rozsądek. Porównujmy oferty różnych sklepów i zastanówmy się, czy to, co wkładamy do koszyka jest nam naprawdę niezbędne do życia. Pamiętajmy, że nie każda przecena jest dla nas okazją. Czasami sklepy kuszą przeróżnymi dodatkami, na końcu jednak okazuje się, że bez dodatku, który w sumie i tak nam się do niczego nie przyda, dany towar okazałby się tańszy. Bywa i tak, że za ten domniemany gratis też musimy zapłacić. Miejmy na uwadze to, że nie możemy zwrócić towaru dlatego, że już nam się nie podoba.

Zwrot musi być poparty silnymi argumentami. Zgodnie z prawem sprzedawca może przyjąć towar z powrotem lub wymienić go na inny, jednak mało kto stosuje się do tej zasady. W dobrych, markowych sklepach, gdzie producentowi zależy na przywiązaniu klienta do sklepu, wprowadzono wewnętrzny regulamin który dopuszcza do zwrotu towaru nawet jeśli nie posiada on wad.

Jeżeli kupimy wadliwy produkt, pamiętajmy, że przysługuje nam prawo do reklamacji, którą możemy złożyć pisemnie, w danym sklepie. Jeśli sklep odrzuci reklamację, mamy prawo do bezpłatnej pomocy, którą możemy otrzymać u powiatowych lub miejskich rzeczników konsumenta. Nie zapominajmy o paragonach i dowodach zakupu bo tylko dzięki nim, mamy dowód na to, gdzie i kiedy towar został zakupiony.