Sztuczki stosowane przez banki

Niektórzy nie uświadamiają sobie, że banki nie podlegają prawom wolnego rynku – bowiem wolny rynek w czystej postaci tak naprawdę nie istnieje. Banki oczywiście walczą o zdobycie jak największego procenta rynku: reklamują się, przygotowują sprytne akcje marketingowe (które po dłuższej lekturze nie okazują się tak korzystne), i starają się zebrać jak najwięcej pieniędzy od klientów klientów. Wiele reklam dotyczących banków można obejrzeć w telewizji, zobaczyć na bilbordach. Jednak najczęściej okazuje się, że promocje, nie są do końca prawdziwe. Z tego powodu, zanim zaczniemy korzystać z usług konkretnego banku, koniecznie należy sprawdzić, co dokładnie nam on oferuje, aby nie dać się nabrać.

Niektóre banki stosują bardzo agresywne kampanie reklamowe. Wszystko to po to, aby zyskać jak najwięcej nowych klientów, którzy skuszą się na różne promocje. Wiele reklam odnosi się do poczucia stabilności i spokoju- banki starają się zapewnić swoich klientów, że ich oszczędności u nich będą bezpieczne, a kredyty będą przyznawane na preferencyjnych warunkach. Bardzo często reklamy banków odnoszą się do poczucia bezpieczeństwa. Dzięki temu wiele osób decyduje się na ubezpieczenie kredytu – w końcu jest ona nieobowiązkowe, ale wiąże się z pewnością, że wszystko będzie dobrze. Często też banki udzielając zwykłego kredytu, starają się dodatkowo zachęcić ludzi do skorzystania z kart kredytowych. Niestety na ogół wtedy koszty jakie poniesie klient zdecydowanie rosną. W trakcie udzielania kredytu, bank oczywiście pobiera odpowiednią prowizję – często jest to ponad 5% całej kwoty. Czasami okazuje się, że bardziej się opłaca wziąć kredyt z wyższymi odsetkami, ale za to z niższą prowizją.

Nie możemy też zapominać o sposobie, w jaki bank nalicza odsetki. Są dwa sposoby naliczania odsetek: pierwszy co miesiąc odsetki od całej kwoty, a drugi bardziej korzystny dla klienta: od kwoty, ale pomniejszonej o pieniądze, jakie już spłaciliśmy.

Ryzyko inwestowania w nieruchomości

Rynek nieruchomości jest stosunkowo bezpiecznym miejscem na inwestowanie pieniędzy, ale zanim rozpocznie się inwestowanie, warto mieć więcej informacji na temat tej dziedziny inwestowania. Zwłaszcza, że inwestowanie może oznaczać w takim samym stopniu sukces, jak i porażkę.

Z punktu widzenia nieruchomości istnieje ryzyko lokalizacyjne, czyli wybór złej lokalizacji na zakup nieruchomości, nikt nie chce jej potem od nas odkupić, czy też wynająć. To, że kupujemy nieruchomość w atrakcyjnej cenie, nie oznacza, że sam zakup jest atrakcyjny.

Kolejny rodzaj ryzyka związany jest z ryzykiem rynku, czyli wybór nieodpowiedniej nieruchomości na inwestowanie. Nie zawsze jest bowiem dobry czas na tą akurat nieruchomość. Nawet pora roku może mieć wpływ na szybszą sprzedaż nieruchomości. Ryzyko najemcy związane jest z podpisywaniem wszelakich umów, najmu, dzierżawy, sprzedaży.

Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, czy klient będzie uczciwy. Często się zdarza, że osoby, które wynajmują mieszkanie nagle opuszczają lokum, nie płacą czynszu, nie rozliczając się z wynajmującym. Również różny może trafić się kupiec, który nas zwodzi, dokona zaliczki, a ociąga się z wpłatą reszty pieniędzy. Ryzyko płynności, czyli brak możliwości szybkiego wycofania się ze złej inwestycji.

Inwestowanie w nieruchomości znajduje się na średnim poziomie ryzyka. Większe ryzyko płynie z inwestowania w akcje.
Nieruchomości jako inwestycje posiadają główne wady w kwestii ponoszenia stałych opłat, niemożności szybkiego wyjścia z nieruchomości.

Inwestowanie w nieruchomości przy niewielkich dochodach

Przeciętnego Polaka stać na zakup jednego mieszkania na kredyt, który potem spłaca przez kilkanaście lat. Wydaje się, że na inwestowanie w nieruchomości, stać tylko bardzo zamożne osoby, i niestety tak to wygląda. Rzadko kiedy wielkie majątki powstawały, ponieważ inwestorzy dobrze lokowali swoje pieniądze w domy, mieszkania pod wynajem – bowiem wynajem zwraca się najczęściej po kilkudziesięciu latach. W tym wypadku ważna jest wiedza, którą można znaleźć w wielu publikacjach związanych z rynkiem nieruchomości. Od wielu lat popyt na nieruchomości jest wciąż na stosunkowo wysokim poziomie, co winduje ceny nieruchomości do cen, w których nie opłaca się już ich nabywać.

Jeśli chcemy zacząć inwestować w lokale musimy zacząć od zdobycia kredytu na nasze pierwsze mieszkanie lub lokal użytkowy. Musimy posiadać pieniądze na tzw. wkład własny. Im większy wkład, tym niższe oprocentowanie naszej pożyczki, dlatego warto jest zgromadzić oszczędności. Nie opłaca się kupować mieszkania dla siebie. O wiele lepszym interesem jest zakup lokalu pod wynajem. Dzięki temu, jeśli nasze inwestycje będą nietrafione, będziemy mogli sprzedać mieszkanie.

Warto kupować mieszkania, blisko dużych uczelni – studenci są dużą grupą wynajmującą pokoje. Nie warto oszczędzać na podatku od wynajmu. Jeśli uda nam się zwiększyć dochody, to koniecznie należy inwestować dalej – w kolejne mieszkania. Dzięki temu mamy szansę na powiększanie kapitału i coraz to nowe oszczędności.

Jak zacząć inwestować w nieruchomości?

Inwestycja w nieruchomości wymaga od kupującego solidnej analizy opartej na ocenie ryzyka, otoczenia makroekonomicznego oraz wielu innych zmiennych, które pomogą dokonać zakupu we właściwym czasie i po możliwe jak najniższej cenie.
Do zostania profesjonalnym inwestorem, którego głównym celem jest życie z pasywnego dochodu osiąganego dzięki nieruchomościom wymagana jest jednak ogromna wiedza a na początek przede wszystkim stabilny stały dochód i rozwój w dziedzinie finansów.

Decyzja o kupnie mieszkania czy innej nieruchomości powinna być poprzedzona wnikliwą oceną możliwej do uzyskania z niej stopy zwrotu a także zastanowienia się w jakim otoczeniu się znajduje. Po kryzysie, z którym mieliśmy do czynienia na przełomie 2008/2009 roku ceny nieruchomości gwałtownie się obniżyły i każdy zainteresowany powinien obecnie zastanawiać się nad wejściem w poważniejszą inwestycją.

Nieruchomość powinna służyć jednak głównie uzyskiwaniu za jej pośrednictwem stałych dochodów z wynajmu i jeżeli uda ci się uzyskać jeszcze zysk związany ze wzrostem jej wartości będzie to dodatkowy bonus. Nie powinieneś się jednak nastawiać na czystą spekulacje. Ceny nieruchomości to nie akcje a ich ceny wzrastają powoli i w takim tempie też spadają. Oczywiście też trudniej o nabywcę, dlatego pamiętaj, że każda nieruchomość wymaga odrobiny poświęcenia i często dodatkowych nakładów pieniężnych.

Inwestycja w nieruchomości w obecnych czasach to świetna sprawa jednak każdy racjonalny inwestor przed podjęciem decyzji o zakupie powinien ocenić solidnie jej wartość i stwierdzić czy zakup faktycznie się opłaca. Warto zapoznać się z podstawowymi metodami wyliczania stopy zwrotu. Uchroni Cię to na pewno przed podjęciem pochopnej decyzji. Nigdy nie wierz w zapewnienia pośredników i wszystko sprawdzaj sam. Rozmawiaj z ludźmi i decyzje inwestycyjne podejmuj zawsze niezależnie od opinii większości.

Odstapienie od umowy kredytowej

Zdarza się, że osoba, która wzięła kredyt szybko orientuje się, że jej się to nie opłaca – sprzedawcy kredytów i banki bardzo często bowiem nie informują klientów w wystarczającym stopniu. W takim wypadku może odstąpić od umowy kredytowej – ma do tego pełne prawo. Ustawa z 2001 roku reguluje na jakich zasadach można zrezygnować z podpisanej umowy. Można odstąpić od pożyczki, która nie jest związana z działalnością gospodarczą. Kwota kredytu musi wynosić poniżej 80 tysięcy złotych, a umowa musi być podpisana między bankiem, a konsumentem.

Pożyczkobiorca zgodnie z prawem ma 10 dni na odstąpienie od umowy. Jeśli w umowie nie było wzmianki o możliwości odstąpienia od kredytu to pożyczkobiorca ma 10 dni od momentu zdobycia tej informacji, jednak nie może być to później niż 3 miesiące po wzięciu kredytu. Aby wszystko było zgodne z prawem należy złożyć pisemne odstąpienie od umowy. Najlepiej jest skorzystać z prawdziwego formularza, który powinien dostarczyć bank lub instytucja, która udzielała pożyczki. Jednak jeśli nie posiadają oni odpowiedniego wzoru dokumentów, można stworzyć pismo samodzielne.

Ważne tylko, aby znalazła się w nim informacje takie jak: dane obu stron, daty, numer umowy, oświadczenie o odstąpieniu od pożyczki. Koniecznie należy zwrócić całą kwotę pożyczki. Warto jednak pamiętać tym, że ma on prawo zatrzymać sobie opłaty przygotowawcze. Nie można także oczekiwać, że odzyskamy zapłacone już oprocentowanie.

Czym jest upadłość majątkowa

Kryzys finansowy prowadzi do sytuacji, gdzie coraz więcej osób ma problemy finansowe, które pojawiły się w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności lub pogorszenia się sytuacji gospodarczej. Wbrew obiegowym opiniom, bardzo rzadko takie sytuacje zdarzają na wyraźne życzenie osoby zainteresowanej, która kiedy brała kredyt, zawiązywała zobowiązania, dobrze wiedząc, że nie jest w stanie im sprostać.

Kilka lat temu weszła w życie ustawa, która umożliwia ogłoszenie upadłości, ale bardzo wiele osób nie rozumie, że ta upadłość nie oznacza pozbycia się długów, a jedynie kasację majątku danej osoby.

Upadłość konsumencka w teorii miała pomagać osobom zadłużonym wyjść z problemu finansowego, ale faktycznie sprawa nie wygląda aż tak prosto. Warunki, które musi spełnić osoba zadłużona są dość zaostrzone. Między innymi upadłość może ogłosić osoba, która wpadła w problemy finansowe niejako nie ze swojej winy, a raczej na skutek problemów zdrowotnych, w pracy, itp.

Jeśli natomiast sami zapracowaliśmy na problemy finansowe dobierając kolejne zobowiązania finansowe, choć wiedzieliśmy, że ich nie spłacimy, ustawa nas nie obejmie. Nie pomoże w rozwiązaniu problemu.

Każda zadłużona osoba, która ma prawo skorzystać z ustawy, musi zwrócić się do Sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Konsekwencją jest przejęcie całego majątku przez syndyka i sprzedanie go. Jeśli osoba ta posiada mieszkanie, dom, musi go opuścić. Dostaje jedynie równowartość rocznego wynajmu mieszkania. Kolejnym etapem jest sporządzenie planu spłaty długu na następne kilka lat, zazwyczaj pięć.

Zawsze jednak warto zrobić wszystko, aby nie dopuścić do takiej sytuacji, gdzie nasze życie i finansowa niezależność zostanie zamrożona na najbliższych kilka lat.

O czym warto pamiętać na zakupach?

Podczas zakupów na pewno warto pamiętać, na ile możemy sobie pozwolić aby nadszarpnąć nasz budżet. Uważam, że ważniejsze jest opłacenie rachunków, niż wydanie wszystkich oszczędności na jakąś super wystrzałową bluzkę, dlatego nie dajmy się ponieść promocjom i emocjom. Na zakupy zabierajmy ze sobą rozsądek. Porównujmy oferty różnych sklepów i zastanówmy się, czy to, co wkładamy do koszyka jest nam naprawdę niezbędne do życia. Pamiętajmy, że nie każda przecena jest dla nas okazją. Czasami sklepy kuszą przeróżnymi dodatkami, na końcu jednak okazuje się, że bez dodatku, który w sumie i tak nam się do niczego nie przyda, dany towar okazałby się tańszy. Bywa i tak, że za ten domniemany gratis też musimy zapłacić. Miejmy na uwadze to, że nie możemy zwrócić towaru dlatego, że już nam się nie podoba.

Zwrot musi być poparty silnymi argumentami. Zgodnie z prawem sprzedawca może przyjąć towar z powrotem lub wymienić go na inny, jednak mało kto stosuje się do tej zasady. W dobrych, markowych sklepach, gdzie producentowi zależy na przywiązaniu klienta do sklepu, wprowadzono wewnętrzny regulamin który dopuszcza do zwrotu towaru nawet jeśli nie posiada on wad.

Jeżeli kupimy wadliwy produkt, pamiętajmy, że przysługuje nam prawo do reklamacji, którą możemy złożyć pisemnie, w danym sklepie. Jeśli sklep odrzuci reklamację, mamy prawo do bezpłatnej pomocy, którą możemy otrzymać u powiatowych lub miejskich rzeczników konsumenta. Nie zapominajmy o paragonach i dowodach zakupu bo tylko dzięki nim, mamy dowód na to, gdzie i kiedy towar został zakupiony.

Firmy mogą zwiększyć zyski nie zwalniając pracowników

Spowolnienie gospodarcze, czasem mogące przerodzić się w poważniejszy kryzys nieuchronnie występuje co jakiś czas w krajach o gospodarce kapitalistycznej o charakterze cyklicznym.  Co za tym idzie widmo narastającego kryzysu nie wpływa dobrze na sytuację małych firm. Zarówno duże przedsiębiorstwa czy koncerny o charakterze międzynarodowym, jak i niewielkie firmy rodzinne stają często przed chęcią cięcia kosztów. Zwykle chodzi tutaj o koszty zatrudnienia, choć oczywiście nieprawdą jest, że likwidując stanowisko pracy można sporo zaoszczędzić.  Może być to korzystne jedynie w krótkim czasie dla jednej firmy, a dla całej gospodarki może okazać się katastrofą. Trzeba zdać sobie sprawę, że zwalnianie pracowników jest kiepską metodą na to, aby w sytuacji, gdy firma ma mniej zleceń, utrzymać dotychczasową pozycję na rynku i nie dopuścić do tego, aby wypracowany zysk cały czas się zmniejszał. Eksperci, którzy zgromadzili się na katowickiej konferencji „Biznes nabiera dynamiki” udowodnili, że firmy mogą zmniejszyć koszty zatrudnienia, ale jednocześnie nie zwalniać pracowników zwiększając tym samym i tak rosnące już w zastraszającym tempie bezrobocie.

W jaki sposób to zrobić? Przede wszystkim dzięki odpowiedniemu zarządzaniu personelem. W większości polskich firm zarządzanie stoi na niezbyt wysokim poziomie. Przykładem może być tutaj kontrola zwolnień chorobowych. W przypadku dużych przedsiębiorstw ogólne koszty takiego przestoju w pracy mogą być ogromne. Warto więc pozwalać na zasadność wszystkich zwolnień.  Chory pracownik może bowiem następnie zarazić chorobą u pozostałych i pozorna oszczędność z niedania mu zwolnienia przerodzi się w straty. Pod lupę powinny trafić zwolnienia brane na przykład w okresie wakacyjnym, kiedy to pracownicy często chcą po prostu dorobić sobie i decydują się na nieuczciwe zwolnienie lekarskie. Lepiej udzielać pracownikom urlopu w okresie wakacyjnym, niż zmuszać ich do kombinowania, bo pogarsza to klimat w firmie.

Ale nie tylko ściganie oszustów jest dobrym rozwiązaniem. Eksperci radzą również, aby szukać sposobów, które zachęcą pracowników do mniejszej absencji. Niezwykle motywująco mogą działać przykładowo nagrody za brak zwolnień chorobowych – w takiej sytuacji zwolnienia nie będą bowiem dla personelu korzystne. Warto także dokładnie przeanalizować wysokość wynagrodzeń obowiązujących w firmie i porównać je do obecnej sytuacji rynkowej.  Kolejnym pomysłem na oszczędności jest zmotywowanie kadry do bardziej wydajnej pracy, płacąc za większą wydajność lepszą pensją.

Szacowanie wartości nieruchomości – czy opłacalne?

Szacowanie i wycena wartości nieruchomości przed jej zakupem jest sprawą bardzo ważną, niestety często bagatelizowaną przez kupujących, czego ponoszą w późniejszym czasie konsekwencje. Stare przysłowie mówi, że nie wszystko złoto, co się świeci. Ono właśnie oddaje w pełni kwestię zakupu nieruchomości, które zostaną naszą własnością przez dłuższy czas, a nie tylko na moment.

W związku z tym warto sprawdzić i poradzić się osoby doświadczonej i wykwalifikowanej w tym zakresie, czy czasem nie zdecydowaliśmy się kupić kota w worku. Większość wysoko cenionych domów na sprzedaż ma nieskazitelny na pierwszy rzut oka wygląd, co wpływa pozytywnie na decyzje potencjalnych klientów, bo przecież powszechnie wiadomo, że liczy się pierwsze wrażenie. Aczkolwiek pod estetycznie wyglądającą farbą zewnętrzną całego obiektu może się znajdować jeden wielki bubel budowlany.

Dlatego też warto zabrać na spotkanie w sprawie oględzin nieruchomości na sprzedaż znawcę, mianowicie inżyniera budownictwa, lub inaczej zwanego rzeczoznawcą, który po dokładnych oględzinach określi nam, w jakim stanie znajduje się cały budek, czy mury są zdrowe, czy belki i deski na strychu są spróchniałe. Na tej podstawie oszacuje wszystkie ewentualne koszty związane z modernizacją i dokona własnej wyceny wartości danej nieruchomości, która zazwyczaj jest wielokrotnie niższa niż chciałby otrzymać obecny właściciel decydujący się na jej sprzedaż.

Większość z nas nie ma pojęcia na temat budownictwa, tak więc łatwo jest nas oszukać sprzedając nieruchomość za duże pieniądze, która poprzez swoje niewidocznie na pierwszy rzut oka niedoskonałości doprowadzi nas do bankructwa. Dlatego też poświęcenie dodatkowej kwoty, będącej niczym w porównaniu z kwotą za mieszkanie, jest chyba doskonałym rozwiązaniem na uniknięcie wielu nieprzyjemnych niespodzianek.

Rynki nieruchomości na świecie i ich rozwój

W każdym kraju rynek nieruchomości rozwija się nieco inaczej, zależy to od bardzo wielu różnorodnych czynników. Jest bardzo wiele krajów, w których ten rozwój jest bardzo dynamiczny, ale są także kraje, w których przeżywa on w zasadzie zastój. Najczęściej najbardziej dynamiczny rozwój można zaobserwować w krajach, gdzie gospodarka jest bardzo rozwinięta. Zwłaszcza nieruchomości przemysłowe cieszą się w takich krajach bardzo dużym zainteresowaniem, na co ma wpływ niezwykle dynamiczny rozwój gospodarczy.

Kraje w których rynki nieruchomości rozwijają się dynamicznie zauważają coraz większe zainteresowanie nimi także ze strony bardzo wielu zagranicznych inwestorów lub osób, które uważają lokatę pieniędzy w zlokalizowane tam nieruchomości za bardzo dobry pomysł. Stwierdzenie, które rynki nieruchomości są najlepsze a które najgorsze nie jest jednak łatwą sprawą.

Zależy to bowiem przede wszystkim od rodzaju nieruchomości, które będą brane pod uwagę. Innymi regułami rządzi się bowiem rynek nieruchomości mieszkalnych, a całkiem innymi przemysłowych. Bardzo często bowiem bywa tak, że w wielu miejscach gdy chodzi o nieruchomości mieszkalne można zaobserwować pewien zastój, zaś gdy chodzi o przemysłowe, coraz lepszy rozwój. Dlatego aby stwierdzić, w którym państwie rynek jest najlepszy lub najgorszy, należy przede wszystkim określić takie właśnie dane.

Oczywiście wiele informacji czy nowin z rynku nieruchomości można znaleźć na przykład w sieci. Są tam publikowane na przykład nowinki z rynku czy też zestawienia statystyczne obrazujące rynki nieruchomości w wielu krajach, co jednocześnie jest ich swoistą klasyfikacją. Takie dane na pewno w pewien sposób wpływają na postrzeganie rynku nieruchomości w różnych krajach jako najlepsze lub najgorsze.

Artykuł powstał przy pomocy Nawigator Sodo&Sokół – Zarządzanie nieruchomościami Wrocław